Działalność banku opiera się przede wszystkim na pożyczaniu pieniędzy swoim klientom, ale banki są instytucjami komercyjnymi, zatem ta działalność musi przynosić określone zyski. Gdy więc z różnych względów ociągamy się ze spłatą kredytu, bank z pewnością skorzysta wtedy z wszystkich możliwych środków, aby odzyskać swoje pieniądze.
Pierwszym krokiem będzie wysyłanie upomnień i ponagleń do zapłaty – koszty tych przesyłek dodatkowo obciążą nasze konto. Jeśli wezwania do zapłaty nie zrobią na nas wrażenia, bank zdecyduje się na bardziej radykalny krok, czyli wystawi bankowy tytuł egzekucyjny. Na jego sądowe potwierdzenie nie będzie czekał zbyt długo, a wtedy my trafiamy na listę dłużników, a taka informacja będzie jednocześnie dostępna dla każdego innego banku. Egzekucją należności zajmie się komornik, ale bank może wcześniej zdecydować się na inne rozwiązanie. Nasz dług kredytowy zostanie wtedy sprzedany firmie windykacyjnej. Bank dostaje wtedy pieniądze, a odzyskiwaniem długu zajmie się windykator. Firmy windykacyjne są bardzo skuteczne w odzyskiwaniu zaległych należności, choć oczywiście mają obowiązek działać w granicach prawa. Kiedy jednak windykacja nie odniesie pożądanego skutku, naszą sprawą zajmuje się komornik sądowy.
Możemy się wtedy liczyć z zajęciem naszego wynagrodzenia . Do pobierania pieniędzy z pensji nie jest potrzebna nasza zgoda, a należności są odciągane zazwyczaj już na etapie księgowości w firmie – na nasze konto trafia pensja pomniejszona o zaległy dług. Komornik ma także prawo przejąć nasz majątek, a więc na przykład samochód albo mieszkanie.