Nawet jeśli w momencie zaciągania kredytu nasza kondycja finansowa była bardzo dobra, nie znaczy to, że w trakcie spłaty kredytu ta sytuacja nie może się zmienić na naszą niekorzyść. Możemy stracić pracę albo zamienić ją na gorzej płatną, do tego dochodzą dodatkowe wydatki, a w efekcie nie jesteśmy już w stanie poradzić sobie z wszystkimi opłatami. Rezygnujemy więc z niektórych opłat, i bywa tak, że jednym z tych zaniedbanych rachunków jest rata kredytowa.
Niestety, nie możemy wtedy liczyć na zbytnią wyrozumiałość ze strony banku, ponieważ podpisując umowę zobowiązaliśmy się do spłaty całej pożyczonej sumy. Możemy ewentualnie wynegocjować inne warunki spłaty, ale pieniądze tak czy inaczej będziemy musieli oddać w całości. W jaki sposób bank może egzekwować swoje zaległe należności? Jednym ze sposobów jest zajęcie środków na koncie bankowym. Pieniądze, które na konto wpływają, przestają być wtedy do naszej dyspozycji, przynajmniej w pewnym procencie. Bank za każdym razem, gdy pojawiają się na koncie osobistym wpływy, automatycznie odciąga ustaloną wysokość.
Najczęściej takie rozwiązanie stosowane jest w wyniku ugody z bankiem, kiedy to wyraziliśmy zgodę na potrącanie konkretnej sumy pieniędzy. Zazwyczaj wtedy pieniądze pobierane są raz, w momencie gdy dostajemy pensję z zakładu pracy, chyba że w umowie określiliśmy inaczej. Kiedy zaprzestanie spłaty kredytu nastąpiło w konsekwencji utraty pracy pieniądze są pobierane przez bank wtedy, gdy jakiekolwiek środki finansowe trafią na nasze konto.